Witold Jurasz: „Słuchając słów J.D. Vance’a o Grenlandii miałem wrażenie, że słucham Rosjan sprzed 10 lat" #OnetAudio

Raport międzynarodowy - A podcast by Witold Jurasz, Zbigniew Parafianowicz

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. [AUTOPROMOCJA] W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz bardzo często i bardzo głęboko się dziwią. Na początku dziwią się, że jako dziennikarze, rozmawiając o plotkach, stosują dalej idące zabezpieczenia niż rozmawiający o atakach bombowych na Jemen przywódcy Stanów Zjednoczonych. To, że polscy politycy beztrosko gaworzą sobie za pomocą różnego rodzaju komunikatorów ani Jurasza ani Parafianowicza już – dodajmy – dawno dziwić przestało, choć obdywaj ośmielają się zauważyć, że Polska pewnie coś czasem powinna ukrywać nie tylko przed rosyjskim FSB i GRU, czy też białoruskim KGB, ale też przed CIA. Ale że nic do ukrycia nie ma na przykład szef CIA to już autorów podcastów jednak trochę zdziwiło.  Odnosząc się bezpośrednio do kwestii bombardowania Jemenu i antyeuropejskiej obsesji wiceprezydenta J.D. Vance’a, Witold Jurasz zauważa, że Stany Zjednoczone zaatakowały Huti w Jemenie przede wszystkim z powodu ataków Huti na Izrael, a nie ze względu na swobodę żeglugi. Z tą opinią nie do końca zgadza się Zbigniew Parafianowicz (czyli prawoskrzydłowy w podcaście Raport Międzynarodowy), który zauważa, że w istocie Europa w sprawie swobody żeglugi, od której zależy gospodarczo, robi niewiele, i w tym sensie Amerykanie, krytykując Unię Europejską czy szerzej – Europę, mają rację. O ile w tej sprawie prowadzący podcast się ze sobą nie do końca ze sobą zgadzają, to łączy ich kolejne zdziwienie. Jurasz i Parafianowicz nadziwić się nie mogą widząc jak siły głównego nurtu mają niezmiennie dwie lewe ręce i jak dla odmiany umiejąca ów brak sprawczości mainstreamu zauważyć prawica, ma dla odmiany dla odmiany tendencję do „odjazdu”. Tego wątku prowadzący z troski o kondycję emocjonalną słuchaczy podcastu nie kontynuują.  Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz dziwią się też wielce komentując wypowiedzi specjalnego wysłannika Donalda Trumpa, Steve’a Witkoffa, który, udzielając wywiadu Tuckerowi Carlsonowi, wzruszał się modlitwą Władimira Putina. Putin miał po nieudanym zamachu na Donalda Trumpa udać się do – jak się wyraził Witkoff – lokalnego kościoła, by pomodlić się w intencji Trumpa. Wypowiedź ta, jak zauważają obydwaj prowadzący, świadczy o tym, że Witkoff nie ma zielonego pojęcia o rosyjskich realiach, ani też najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z tego, że Putin w cerkwi się nie modli, a jedynie porusza ustami. Witkoff, gdyby wiedział cokolwiek, pewnie wiedziałby, że Putin udaje jedynie człowieka wierzącego. Ale nie wie, podobnie jak niewiele wie o Rosji jego szef.  W wywiadzie Witkoffa dla Carlsona bardziej niepokojące od treści, które Jurasz i Parafianowicz kwitują zdziwieniem, są wypowiedzi amerykańskiego rozmówcy Władimira Putina na temat państwa ukraińskiego. Witkoff wprost już bowiem cytuje rosyjską propagandę. Prowadzących podcast to – wyjaśnijmy – jednak już nie dziwi, bo rządzący Stanami Zjednoczonymi do tego zdołali już i Jurasza i Parafianowicza przyzwyczaić.   Jak zauważają obydwaj prowadzący, kopią rosyjskiej propagandy są niestety również słowa wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych na temat Grenlandii. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz po raz kolejny ze smutkiem konstatują, że obecna administracja amerykańska mentalnie niewiele różni się od przywódców na Kremlu. W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują wywiad Siergieja Ławrowa, w którym szef rosyjskiej dyplomacji mówił o rozmowach rosyjsko-amerykańskich na temat wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do Europy. W tym punkcie Zbigniew Parafianowicz zauważa, że dostawami tymi zainteresowane są nie tylko, jak zazwyczaj się w Polsce sądzi, Niemcy, ale również twardo antyrosyjskie Czechy. Na tę ostatnią uwagę odpowiada Witold Jurasz, stwierdzając, że istotą dyplomacji jest to, że czasami wykonuje się ruchy w przeciwnych kierunkach. W dalszej części podcastu mowa jest o skazaniu ukraińskich jeńców przez rosyjski „sąd” na kary więzienia za terroryzm. Przy tej okazji prowadzący zastanawiają się, jak daleko powinien posunąć się Zachód w relacjach z Rosją i czy powinniśmy np. zacząć brać zakładników, podrzucać nieistniejące dowody i skazywać niewinnych ludzi – lub też w każdym razie pokazać, że jesteśmy do tego zdolni. Obydwaj prowadzący stwierdzają jednoznacznie, że takie działanie byłoby amoralne, ale z drugiej strony zastanawiają się, czy istnieje jakaś inna metoda, która pozwoli Europie się bronić. Po tej części podcastu uważni słuchacze mogą odnotować cięcia i trzaski. Są one skutkiem tego, że Jurasz i Parafianowicz, gdy usłyszeli co sami rozważali, postanowili udać się do lokalnego kościoła i się wyspowiadać. I jest to taka sama prawda, jak to, że Putin się modlił w intencji Trumpa. Prawdy zaś, jak uczył ksiądz profesor Józef Tischner, są trzy: „świnta prawda, tys prawda i g… prawda”. W podcaście mowa jest też o sytuacji politycznej w Turcji, w której prezydent Recep Tayyip Erdoğan postanowił skierować lidera opozycji do lokalnego więzienia. Jak zauważa Zbigniew Parafianowicz, stało się tak w wyniku przeświadczeniu prezydenta Turcji, że amerykańska administracja nie jest już zainteresowana tym, czy Turcja pozostanie bardzo specyficzną, ale jednak demokracją, czy też osunie się już całkowicie w kierunku dyktatury. Prowadzący przypominają również historię przedwojennej syjonistycznej organizacji Bejtar, założonej co prawda w Rydze, ale działającej w Polsce. Zastanawiają się, czy współczesny amerykański Bejtar ma cokolwiek wspólnego z organizacją Żabotyńskiego. Na końcu podcastu Witold Jurasz zapowiada publikację w Onecie na temat polityki zagranicznej Jana Pawła II, stwierdzając, że tak zwana Ostpolitik Stolicy Apostolskiej, wbrew temu, co twierdzą liczni polscy komentatorzy, była kontynuowana także w czasach pontyfikatu papieża Polaka.